Archive for Styczeń, 2016

Anestezja – kontynuacja

Anestezjolodzy zdobyli silny atut, kiedy królowa Wiktoria zgodziła się przyjąć chloroform. Królowa często twierdziła, że powtarzające się porody są przykre i nużące i w czasie porodu księcia Leopolda 7 kwietnia 1853 r. dr Snów podał jej „jedną uncję”. Ten odważny krok nie powstrzymał krytyków, których nie brak i dzisiaj, ale był ciężkim ciosem dla opozycji. (We wczesnej historii wprowadzania chloroformu jest pełno dziwacznych zbiegów okoliczności. Sir James Simpson, który już przez 6 lat przedtem wprowadzał chloroform w Wielkiej Brytanii, miał stać się zagorzałym przeciwnikiem Józefa Listera, który wkrótce miał wprowadzić antyseptykę. A dr Snów, choć pracował jako anestezjolog, zasłużył na nieśmiertelną sławę, bo zalecił usunięcie dźwigni pompy wodnej w Soho, co radykalnie zmniejszyło zachorowania na cholerę w tej okolicy i stało się dowodem na to, że woda przenosi chorobę. Hemofilia stwierdzona u biednego księcia Leopolda była pierwszym dowodem przenoszenia genu tej dziedzicznej choroby przez królową Wiktorię. Prawdopodobnie chorował na nią jej ojciec, ale chorobę jej dziecka przypisywano początkowo chloroformowi, uważając ją za skutek działania tego środka lub za karę za jego stosowanie).

Czytaj dalej »

Apologia reprodukcji biologicznej – kontynuacja

Reprodukcja oznacza tak samo stworzenie pici. Ludzie mogą rozkoszować się płcią lub delektować się dyskusjami o płci, ale bardzo rzadko pytają, dlaczego jest ich dwie. Mówiąc otwarcie istniehie dwu pici komplikuje rozwój, dlaczego nie mogła by istnieć tylko jedna? Dlaczego nie moglibyśmy wszyscy mieć postaci’matek, produkować potomstwo przez pączkowanie podobnie jak jakaś hydra, której wyrastają 2 głowy tam, gdzie pierwotnie była jedna?

Czytaj dalej »

Czy dalsze mieszane rozmnażanie się jest korzystne?

W przeciwieństwie do człowieka, grupy normalnych zwierząt są genetycznie oddzielone od siebie, nawet jeśli żyją na tym samym obszarze, częściowo ze względu na posiadanie szczególnego zespołu sygnałów zrozumiałych tylko dla własnego gatunku. Prof. Coon mówi: „nie obserwuje się wśród nich pragnienia spółkowania z przedstawicielami innych gatunków: człowiek porozumiewa się za pomocą mowy, a mowy innej grupy możemy się nauczyć”. Człowiek ma stosunki płciowe z osobnikami z innych grup. Kobiety porywano, handlowano nimi, a mężczyźni często podróżowali po świecie bez kobiet i rzadko ograniczali się wyłącznie do stosunków ze swoimi żonami w domu. Stąd też pomimo różnic rasowych ludzie nadal tworzą jeden gatunek.

Czytaj dalej »

Cięcie cesarskie

Nikt nie zna pochodzenia tej nazwy, jeszcze mniej wiadomo o pochodzeniu metody. Sus ruta Srmihiia, hinduski podręcznik medycyny napisany pomiędzy r. 800 p.n.e. a 400 n.e., polecał wydobycie dziecka przez przecięcie brzucha, jeśli matka zmarła w czasie porodu. (Nie można niestety ustalić dokładniejszej daty publikacji, w każdym razie książka ta została napisana na podstawie starodawnej ustnej tradycji.) Dziwne się wydaje, że choć – według niektórych – Dionizos i Eskulap mieli również być wydobyci w ten sposób, w pismach Hipokratesa nie ma żadnej wzmianki o cięciu cesarskim lub czymś podobnym.

Czytaj dalej »

Dr I. J. Good i jego zdanie na temat populacji

Thomas Robert Malthus, kleryk urodzony 17 lutego 1766, przeciwnik Rousseau i ponury prorok nieuniknionego przeludnienia okazał się przerażająco dokładny w swych przepowiedniach. Twierdził on, że ludzkość będzie przyrastać w postępie geometrycznym, podczas gdy produkcja żywności zaledwie w arytmetycznym. W rezultacie nie widział on wiele nadziei dla ludzkości, przewidywał jej upadek. W r. 1798 pisał: „Każde usiłowanie zahamowania nieokiełznanej siły populacji spowoduje nieszczęścia lub upadek”. Dzisiaj ludzkość istotnie przyrasta szybciej niż środki potrzebne do jej wyżywienia. W tendencji stałego, nadmiernego rozmnażania się Malthus nie widział różnicy pomiędzy ludźmi i zwierzętami. „Nie widzę, w jaki sposób ludzkość mogłaby uniknąć skutków tego prawa obowiązującego całą ożywioną naturę”, Jak dotąd dążność do stałego rozmnażania bez względu na konsekwencje stawia ludzkość w jednym rzędzie z królikami. Komuniści nie uważają Malthusa za postępowego i przewidującego przyszłość myśliciela, oni bez ogródek nazywają go reakcjonistą. Od ludzkości zależy udowodnienie, że był fałszywym proro-’ kiem, a także wykazanie, że pierwszy gatunek rozporządzający możliwościami kształtowania swego losu potrafi rzeczywiście wpłynąć na swoje przeznaczenie.

Czytaj dalej »

Długość ciąży a prawo

Najdłuższe notowane ciąże spotykamy nie w kronikach medycznych, a prawniczych. Mężczyźni, często małżonkowie, nieraz chcieli udowodnić, że nie mogli spłodzić danego dziecka, ponieważ w odpowiednim czasie byli za granicą lub na morzu. Prawnicy, zdając sobie sprawę, że ciąża może trwać dłużej niż 280 dni, nie byli nigdy gotowi uznać skargi mężczyzny nieobecnego na 281 dni przed porodem. Również nie, jeśli upłynęło 300 dni, ale w roku 1802 uznano skargę mężczyzny, który był nieobecny przez 311 dni. W dzisiejszych czasach ciąże wydłużają się (z prawnego punktu widzenia). Nie wystarcza być przez 10 miesięcy na morzu, aby po wylądowaniu móc odmówić ojcostwa nowo narodzonemu dziecku. W r. 1021 w sprawie Gaskill przeciw Gaskill, małżonek żądał rozwodu na podstawie domniemanej zdrady żony, ponieważ pani Gaskill urodziła dziecko po upływie 331 dni od czasu, „kiedy miał do niej dostęp”. Pan Gaskill przegrał sprawę, W r. 1947 w sprawie Wood przeciw Wood, mąż był nieobecny przez 346 dni i również przegrał. W sprawie Hadlum przeciw Hadlum w r. 1949, czas nieobecności lub przypuszczalna długość ciąży wynosi 349 dni – czyli rok bez paru tygodni. Sąd przyjął tak długą ciążę – ponad 2 miesiące dłuższą niż przeciętne przewidywania – za możliwą. Pan Hadlum został uznany za ojca. (Czytałem o ciąży trwającej 360 dni, ale brak było na to dowodów.)

Czytaj dalej »

Czas przed urodzeniem

Jest wiele podobieństwa pomiędzy przewidywaniem pogody a przewidywaniem dnia przyjścia na świat dziecka. Notuje się je skwapliwie i nawet w jakiś sposób się w to wierzy, ale jedno i drugie rzadko odpowiada rzeczywistości. „Ósmego grudnia” mówi lekarz. „Aha, ósmego grudnia” – powtarza siedząca przed nim dziewczyna. „Ósmego grudnia” informuje telefonicznie swą matkę. A faktycznie tylko 5/o dzieci rodzi się w przewidywanym terminie.

Czytaj dalej »

Bezpłodne małżeństwo

Niemniej kobieta może zawieść na wiele sposobów. Może nie posiadać jaj, jaja mogą mieć uniemożliwione dojrzewanie z powodu torbieli na jajnikach. Jajowody mogą być niedrożne, Może nie mieć macicy lub macica może być schorzała. Błona dziewicza może zamykać dostęp do pochwy i nie dopuszczać nasienia. Kobieta może być niezdolna do przyjęcia członka męża. Przyczyna tego jest przeważnie złożona, podobnie jak u mężczyzny przedwczesny wytrysk powodujący stratę nasienia, czy uprawianie stosunków w okresie niesprzyjającym zapłodnieniu, czy wreszcie zbyt częste stosunki. Wszystkich przypadków niepłodności nie można wyjaśnić. Są kobiety, które nie mogą zajść w ciążę ze swymi mężami, a łatwo mogą być zapłodnione przez innych. W wielu przypadkach wszystkie objawy wskazują na płodność – a jednak jej nie ma. Odwrotnie, znane są małżeństwa długo uważane za bezpłodne, a jednak kobieta nagle zachodzi w ciążę, pomimo nadal istniejącej wady i mimo dochowania wierności.

Czytaj dalej »

Cena mleka

Obecnie wszystko, a więc i mleko kobiece, ma swoją cenę. W publikacji The Normal Child (Dziecko normalne) Ronald Illingworth wspomina o dwu Amerykankach, z których jedna w ciągu dwu okresów karmienia sprzedała 890 1 mleka za 3 717 dolarów, druga zaś sprzedała nadmiar pokarmu po jednym tylko dziecku za 2 020 dolarów, a więc cena za 1 litr wynosiła ponad 4 dolary. Według doniesienia ze Sztokholmu z lipca 1965 r. młoda szwedzka kobieta nazwiskiem Loborn otrzymywała 10 koron szwedzkich za każdy litr swego mleka. Dziecko pani Loborn spożywało około 600 g dziennie, a nadmiar wynosił codziennie około 1 litra. Oznaczało to litr mleka dziennie dla szpitala Orebeo w Sztokholmie, a także dodatkowe pieniądze dla państwa Loborn. Cytuje się również inną kobietę, która jest właścicielką jednego z najbardziej pożytecznych rekordów, a która potrafiła swoim mlekiem wykarmić siedmioro dzieci. Wytwarzała ona około 5 litrów mleka, czyli Va produkcji niezłej krowy.

Czytaj dalej »

Ciąże zwierzęce

Typowym przykładem jest opos. Jego młode rodzą się w niespełna dwa tygodnie. Te prymitywne stworzenia, bardziej podobne do ślimaków niż do młodych oposów nie rodzą się przez pochwę, a przechodzą przez szparę w skórze, tworzącą kanał rzekomej pochwy: na jego końcu stykają się z powietrzem, ale muszą przecisnąć się jeszcze przez 7 długich centymetrów do torby, zapewniającej bezpieczeństwo, a także zawierającej sutki. Tutaj każdy płód przyczepia się do sutka i siedzi przez całe tygodnie nadal rosnąc. W końcu odczepia się i staje sie: bardziej samodzielny, ale nadal pozostaje w torbie, jak długo jest to konieczne, korzysta z zao- patrzenia w mleko i przygląda się światu z tej swojego rodzaju zewnętrznej macicy. Ten system ma wiele zalet.

Czytaj dalej »