Bóle ojca

Zwiększa się rola ojca w czasie porodu. W wielu szpitalach jego obecność w czasie porodu jest mile widziana i nie jest on już w tym stopniu co dawniej postacią komediową. Małżonek może przeszkadzać, być roztargnionym, może domagać się od lekarza podejmowania fałszywych kroków, mdleć, płakać, a mimo to może być jedynym człowiekiem, którego rodząca kobieta – jeśli nie personel położniczy – chce mieć blisko siebie. Twierdzi się nawet, a są na to i dowody, że w czasie ciąży swej żony może on odczuwać, podobne jak ona, dolegliwości. W miesięczniku Discovery ze stycznia 1965 r. cytowano doniesienie stwierdzające, że co 9. ojciec odczuwa w czasie ciąży swej żony niewielkie dolegliwości, nie mające uzasadnienia w stanie zdrowia.

Wyobrażenie o cierpieniu ojca ma długą historię i znane jest pod nazwą zespołu couvade (słowo to pochodzi z francuskiego i oznacza wylęg). Cytowano je nie tylko w czasach Królowej Elżbiety, w różnych stuleciach znane były rozmaite, bardzo nieprawdopodobne przypadki, jak np. znaczne powiększenie się brzucha mężczyzny i niewytłumaczalny powrót do normy, kiedy ujrzał swe nowo narodzone dziecko. Notowano również produkcję mleka u mężczyzny, znana jest nawet historia mężczyzny, któremu powiodło się wytworzenie mleka dla dziecka, kiedy udało mu się uratować w lodzi ratunkowej wraz z maleństwem. Według najnowszych badań Conlona i Trethowana większość ojcowskich objawów osiągała największe nasilenie w trzecim miesiącu. W niektórych okolicach popularne było przekonanie, że czarownice lub położne mogą przenieść bóle porodowe z kobiety na jej męża, w innych okolicach, aby mieć pewność, że mąż będzie odczuwał ból, wieszano go za pięty w sąsiednim pokoju. Rozpowszechnia się pogląd, że ojciec może być obecny przy porodzie i uczestniczyć w nim bardziej aktywnie.

Leave a Reply