Cięcie cesarskie

Nikt nie zna pochodzenia tej nazwy, jeszcze mniej wiadomo o pochodzeniu metody. Sus ruta Srmihiia, hinduski podręcznik medycyny napisany pomiędzy r. 800 p.n.e. a 400 n.e., polecał wydobycie dziecka przez przecięcie brzucha, jeśli matka zmarła w czasie porodu. (Nie można niestety ustalić dokładniejszej daty publikacji, w każdym razie książka ta została napisana na podstawie starodawnej ustnej tradycji.) Dziwne się wydaje, że choć – według niektórych – Dionizos i Eskulap mieli również być wydobyci w ten sposób, w pismach Hipokratesa nie ma żadnej wzmianki o cięciu cesarskim lub czymś podobnym.

Cięcie cesarskie ma dwa zasadnicze cele. Jednym jest wyjęcie dziecka (żywego) z ciała zmarłej matki, a drugim skrócenie trudnego porodu i ocalenie dwu istot ludzkich. Jeśli nawet matka Cezara i niektóre inne przeżyły tę operację, to należało to raczej do rzadkości. Podobno rzeźnik szwajcarski Jakub Nufer zoperował z powodzeniem swą żonę w r. 1500, tak że nie tylko przeżyła ten zabieg, ale urodziła mu potem jeszcze czworo dzieci w normalny sposób. Inni zrozpaczeni małżonkowie, rzeźnicy, cyrulicy i chirurdzy, nie znając anestezjologii ani antyseptyki mieli zwykle mniej szczęścia i wykonywanie cięcia cesarskiego na żyjących wyszło z użycia. Dopiero pod koniec XIX w. powróciło do arsenału lekarskiego.

Mimo to dążenie do wydobywania dziecka z ciała zmarłej matki było dość silne, częściowo ze względu na kategoryczne domagania się duszy dziecka przez kościół. Sobory i synody zalecały operowanie, ale położne niechętnie decydowały się na stwierdzenie zgonu umęczonej matki, nie mówiąc już o decyzji rozcięcia brzucha. Trzeba pamiętać, że ówczesna moralność nie pozwalała nawet na zaglądanie pod suknię, tym mniej na oglądanie części płciowych. A jednak zdarzały się podobne operacje zakończone powodzeniem. Podobno król Robert II Szkocki został w ten sposób wyjęty z macicy swej matki – Marjorie Bruce, przez szybko działającego myśliwego, kiedy skręciła ona kark w wypadku podczas jazdy konnej. Syn Henryka VIII i Jane Seymour – król Edward VI został podobno również w ten sposób usunięty z ciała umierającej lub martwej już matki.

Leave a Reply