Dzieciobójstwo

Innym trudnym problemem, nie mającym nic wspólnego z naturalnymi przyczynami śmiertelności (przynajmniej w zwykłym znaczeniu tego słowa), jest dzieciobójstwo, o które może być oskarżona tylko matka: zaangażowane w to osoby obce oskarża się o morderstwo. Ustawa o dzieciobójstwie z 1938 r. przewiduje, że „jeżeli kobieta przez dobrowolne działanie lub dobrowolne zaniechanie działania powoduje śmierć swego dziecka, które nie przekroczyło 12 miesięcy, ale jeśli w czasie tego działania lub zaniechania działania równowaga jej umysłu była zaburzona w następstwie niecałkowitego powrotu do zdrowia po porodzie dziecka albo z powodu skutków karmienia piersią w następstwie porodu dziecka, wtedy, mimo iż na podstawie okoliczności przestępstwo byłoby uznane za morderstwo, na podstawie niniejszego aktu winna jest przestępstwa dzieciobójstwa”. Może więc być traktowana, jak gdyby popełniała zabójstwo. Niektórzy uważają, że prawo jest zbyt łagodne, pozwalając matce pozbyć się dziecka bez poważniejszych konsekwencji, a według C. J. Pol- sona przestępstwo dzieciobójstwa sądzi się z wielkim zrozumieniem, ponieważ zakłada się, że dziecko urodziło się nieżywe, jeśli prokurator nie udowodni, że było przeciwnie.

W ostatnich czasach żaden sędzia nie skazał kobiety na więzienie za tego rodzaju przestępstwo, chociaż teoretycznie możliwe jest nawet skazanie na dożywotne więzienie. Inni sądzą, że prawo jest niezwykle surowe, gdyż zmusza nieszczęsną matkę do przypuszczalnie dwóch wizyt w sądach miejscowych, a później do oczekiwania przez parę miesięcy na wizytę w sądzie przysięgłych. Członek parlamentu z ramienia Partii Pracy Leo Abse uważa, że sprawa kobiety powinna być załatwiana szybko wyłącznie przez miejscowy sąd, nie powinna być publikowana i w ogóle powinna być traktowana w sposób mniej średniowieczny. Liczba kobiet oskarżona o to przestępstwo jest większa niż liczba wytoczonych procesów, a sądzonych, z całą pompą sądów przysięgłych, było w 1960 r. 17, w 1961 – 13, w 1962 – 17 i w 1963 – 13.

Leave a Reply