Europejczycy – kontynuacja

Ponieważ wielkość mózgu i inteligencja nie wykazują ścisłej korelacji, przyjmuje się, że podobnie było również w przeszłości. Zapożyczając stwierdzenie od N. A, Barnicotta z wydziału antropologii Uniwersytetu Londyńskiego: „jakkolwiek zwiększenie wymiarów mózgu we wczesnych fazach ewolucji istot człekopodobnych jest objawem znamiennym, to znaczenie objętości mózgu w odniesieniu do czynności umysłowych wcale nie jest jasne”.

Wyższość i czysfość. Cokolwiek się pisze w publikacjach polemicznych na temat rasy, zawsze mamy do .czynienia z dwoma pytaniami, obojętnie czy są one wypowiedziane i czy znajdują odpowiedź, czy nie. Pierwsze dotyczy wyższości rasowej, drugie mieszanego potomstwa.

Zagadnienie wyższości rasowej z rozwojem inteligencji na czele jest chyba najważniejsze. Ludzie nie bardzo interesują się tym, że Murzyni częściej chorują na anemię (krwinki sier- powate), a rzadziej na białaczkę, że częściej zdarza się wśród nich cukrzyca, rzadziej dzieci z chorobą błękitną, znacznie rzadziej hemofilia i ślepota na barwy (chociaż te problemy bardzo interesują naukowców). Zamieszanie powoduje sprawa poziomu inteligencji. Adolf Hitler i niektórzy Niemcy byli zgorszeni sukcesami amerykańskich Murzynów (zwłaszcza Jesse Owensa) na Igrzyskach Olimpijskich w Berlinie w r. 1936, ale Amerykanie byli uradowani. Dziś amerykańscy Murzyni osiągają trzy razy więcej sukcesów w lekkiej atletyce, niż to wynika z wielkości populacji murzyńskiej, i nikt się tym nie martwi, ale cały naród interesował się wynikami słynnych, przeprowadzonych na ogromną skalę badań rekrutów przez armię amerykańską. Testom „Alfa i Beta” poddano 1 726 000 mężczyzn i Murzyni wypadli na ich podstawie znacznie gorzej niż biali. Dopiero znacznie później wykazano, że choć Murzyni południowi mieli kiepskie oceny, Murzyni północni mieli średnio biorąc lepsze wyniki niż biali z południa. Jak powiedział Otto Klineberg „widocznie nie „rasa”, a otoczenie jest czynnikiem decydującym”. Philip Vernon z Londyńskiego Instytutu Szkolnictwa stwierdził, że „zajmowanie się badaniami nad różnicami inteligencji pomiędzy rasami jest bezprzedmiotowe… ponieważ inteligencja jest rezultatem wzajemnego oddziaływania pomiędzy możliwościami genetycznymi a wpływami otoczenia, a także ponieważ inteligencja nie jest określoną cechą, jest raczej nazwą dla szeregu nakładających się na siebie zdolności”. J. B. S. Haldane powiedział na jednym z sympozjów Fundacji CIBA: „nie wierzę w równość ras, chociaż zdolności często się pokrywają: ale nie mam pojęcia, kto w czym i nad kim góruje”.

Leave a Reply