Obrzezanie kobiet – kontynuacja

Inne formy okaleczania były, a może jeszcze od czasu do czasu są nadal w zwyczaju w północnej Afryce. Obok wycinania łechtaczki lub warg sromowych dokonywano jeszcze infi- bulacji, polegającej na zaszywaniu sromu u małych dziewczynek z pozostawieniem tylko małego otworu jako ujścia dla moczu i krwi menstruacyjnej. Otwór ten poszerza się, kiedy dziewczyna wychodzi za mąż, a tuż przed porodem otwiera się pochwę całkowicie. Po urodzeniu dziecka infibulacji dokonuje się ponownie. Obok zaszywania istnieje również zwyczaj zwężania przedsionka pochwy specjalnymi klamrami lub cierniami. Dowodem na to, że takie zabiegi nadal się wykonuje, była badana w r. 1962 w jednym ze szpitali w Sheffield pacjentka z Sudanu. Mimo że jej pochwa była tak mała, że całkowicie uniemożliwiało to współżycie płciowe, była ona w środkowym okresie ciąży. Infibulację wykonano u niej w r. 1951, kiedy miała 11 lat, iw 11 lat później już jako mężatka zaszła jakoś w ciążę. Chirurdzy w Sheffield przywrócili jej pochwę do normalnego stanu, a poród, który później nastąpił, był zupełnie prawidłowy. Kobieta ta później przyznała, że choć zabieg ten jest nielegalny, to wśród niektórych arystokratycznych rodzin muzułmańskich kaleczenie kobiet jest nadal obowiązującym zwyczajem.

Leave a Reply