Podejście do sprawy przyrostu

Nawet ta ogromna cyfra 6 miliardów w r, 2 000 może się okazać zaniżona. Jeżeli płodność z r. 1960 będzie wzrastać w tym samym tempie i jeśli podobnie spadać będzie śmiertelność to rok 2000 zostanie powitany przez 7 410 000 000 ludzi. Cyfra ta obliczona przez demografów ONZ może się okazać prawdziwa, ale większość przewidujących waha się pomiędzy 5 300 000 000 a 6 800 000 000 w r. 2000, Na początku XXI wieku będzie więc trzy razy więcej ludzi niż na początku naszego stulecia.

Publicyści, którzy nie popierają bezmyślnego podejścia do sprawy przyrostu, starają się poruszyć opinię publiczną w różny sposób. Mówią nam, że co roku przybywa 65 milionów żołądków do nakarmienia, że ten roczny przyrost jest większy niż cała ludność Wielkiej Brytanii, że co 6 tygodni przybywa na świat ludność Wielkiego Londynu albo ludność Polski i Hiszpanii razem wziętych co roku. Obecny przyrost roczny oznacza codziennie o 180 000 żołądków więcej do nakarmienia, o 7500 co godzinę, o 125 co minutę, o 2 co sekundę. Na świecie umiera co sekundę 2 ludzi, ale równocześnie rodzi się 4 dzieci, a te dwa dodatkowe żołądki bez przerwy, jak tykanie zegara, dochodzą do pęczniejącej populacji świata.

Równocześnie nieustanny wzrost oznacza także, że dzisiaj jest więcej ludzi niedożywionych niż kiedykolwiek w przeszłości. (Jeśliby nawet na początku naszej ery cała ludzkość była niedożywiona, stanowiłoby to zaledwie 7% dzisiejszej populacji, a nikt przecież nie wierzy, że obecnie 93% ludzi jest odżywianych dostatecznie). Tempo przyrostu produkcji żywności o 4%, które byłoby konieczne dla zlikwidowania niedożywienia w ciągu najbliższych 15 lat, nie zostało osiągnięte przez żaden z krajów niedorozwiniętych. (A przecież nie oznacza to wyhodowania 2 ziaren ryżu, tam gdzie przedtem rosło 1, ale wyprodukowanie co roku 104 zamiast obecnych 100). Produkcja rolna na głowę ludności w Azji jest obecnie niższa niż przed wojną. Pomimo postępów oświaty w Azji jest obecnie więcej analfabetów niż 10 lat temu. Nehru powiedział kiedyś, że każdy problem w Indiach trzeba pomnożyć przez 400 000 000″. Co roku cyfra ta zwiększa się o ok. 10 milionów i gdyby żył w r. 1967, powiedziałby „przez 500 000 000″. Nawet w bajkowym świecie „Alicji w krainie czarów” powiedziano, że aby dojść do czegokolwiek, trzeba biec dwukrotnie prędzej. Dalszą trudnością jest fakt, że narody o szybkim przyroście ludności zostają zalane jak powodzią przez dzieci, które potrafią owszem jeść, ale na ogół biorąc nie potrafią utrzymywać rodzin. W krajach posiadających 3°/o przyrostu połowa ludności nie ukończyła 15 lat. W Wielkiej Brytanii 15 lat nie ukończyła mniej niż Vi ludności.

Leave a Reply