Populacja – kontynuacja

Historyk Arnold Toynbee powiedział, że ,.byliśmy podobni do bogów w planowym rozmnażaniu roślin domowych, ale równocześnie podobni do królików w bezplanowym rozmnażaniu samych siebie”. Dopóki spadek ilości zgonów nie doprowadził do konieczności wprowadzenia kontroli urodzeń, mieliśmy prawo rozmnażać się tak samo jak króliki. Przypuszcza się, że na początku naszej ery ludzkość liczyła około 250 000 000, z tego większość żyła w Azji. Jeszcze mniej pewnym jest, ilu ludzi żyło na ziemi przedtem, prawdopodobnie przed odkryciem uprawy roli było 30 do 50 mili-onów, a później przez tysiąclecia nastąpił powolny wzrost do liczby 250 min. Rozwój miast, rolnictwa, hodowli bydła z pewnością wiązały się z ekspansjami ludności w różnych okolicach i w różnych okresach czasu, ale choroby, wojny, złe odżywianie i lata nieurodzaju były skutecznymi przeszkodami dla szybkiego rozrostu rasy ludzkiej. Pomimo pewnego postępu technicznego i medycznego zapobiegały one dalszemu podwajaniu się populacji ludzkiej przez około 1 600 lat. Wzrost populacji był tak powolny, że zastanawia nas fakt, dlaczego liczba urodzin prawie dokładnie odpowiadała liczbie zgonów.

Ta subtelna równowaga została zachwiana w połowie bieżącego tysiąclecia. W r. 1600 było na ziemi około 500 milio- nów ludzi, Brytyjczyków było (wg G. M, Trevelyana) ok. 5 000 000, w Ameryce Północnej ok. 1 000 000. Radykalna zmiana nastąpiła bardzo nagle. W r. 1850 było na świe- cie 1 000 000 000 ludzi, na początku bieżącego stulecia 1 500 000 000, w r. 1960 3 000 000 000, a przy końcu XX w. będzie prawie nieuchronnie 6 000 000 000. Te cztery podwojenia liczebności od początku naszej ery zajęły odpowiednio 1 600 lat, 250 lat, 90 lat i 30 lat, doprowadzając rasę ludzką od 250 milionów w początkach n.e. do 4 miliardów w r. 1980, Równowaga pomiędzy urodzeniem a śmiercią znikła. W niektórych krajach Azji, Ameryki Łacińskiej i Afryki przewidywane przeżycie noworodka zwiększa się corocznie o 1 rok. Doszło do skojarzenia średniowiecznej rozrodczości z dwudziestowieczną śmiertelnością. W całej historii ziemi nie było nigdy okresu podobnego do obecnego.

Leave a Reply