Rasizm – kontynuacja

Profesor Carleton S. Coon jest antropologiem, którego najsłynniejsza książka nosi tytuł The Origin oi Races (Pochodzenie ras), przeprowadził również korektę innej pod tytułem The Races oi Europe (Rasy Europy), jednak na ogół naukowcy unikają słowa rasa. Sir Julian Huxley występował przeciw jego używaniu jeszcze w r. 1936. Prof. Ernst Hanhart twierdzi, że wśród ludzi nie ma prawdziwych ras. Prof. L. S. Penrose z Londynu nie widzi pożytku w obronie tego pojęcia. „Pogląd biologiczny na rasę był bardziej nadużywany i zniekształcony niż jakiekolwiek inne pojęcie naukowe” pisze Thomas F. Pettigrew z Harvard w swej książce o Murzynach amerykańskich (Profile of the Negro American). Naukowcy wolą przeważnie używać określenia „grupa etniczna”, ponieważ (jak to zreasumował prof. Ashley Montagu) umożliwia ono odróżnianie, nie określa jakiegoś stanu, sugeruje wpływy kulturowe i wyłącza szkodliwe podejście emocjonalne. Słowo rasa mimo to istnieje, podobnie jak i rasizm.

Tytuł Foundations oi the Nineteenth Century (Podstawy dziewiętnastego wieku) Houstona Stewarta Chamberlaina brzmi dość niewinnie, ale książka ta, opublikowana w r. 1910, była jednym z pierwszych traktatów rasistowskich. Niemiecki cesarz Wilhelm II nazywał ją swą ulubioną książką i nabył wiele egzemplarzy. Dla określenia jej John Oakesmith użył zwrotu (zapożyczonego od Sydney Smitha): „cuchnące wydaliny pijanego ulicznika”. Jeszcze wcześniej ukazał się czterotomowy L’Essai sur inégalité des races humaines (Esej o nierówności ludzkich ras) napisany przez księcia Józefa Artura de Gobineau, kontrrewolucjonistę francuskiego z palowy XIX wieku, który twierdzi między innymi, że „Filozofia równości propagowana przez Rewolucję była beznadziejną mieszaniną bredni”. Książki tego typu ukazują się do dnia dzisiejszego. Jednym z takich przykładów jest The Biology of the Race Problem (Biologia problemu rasy) dr Wesleya Critza George’a, które to dzieło zostało zaaprobowane przez gubernatora Alabamy w r, 1962. Autor zgadza się, że niektórzy Murzyni są inteligentni, ale rozważając ten problem posługuje się metaforą konia trojańskiego: jeśli się wpuści jednego – wejdą wszyscy, a w następstwie klęska jak w Troi. Dr George, opierając s:ę na danych z Ameryki Łacińskiej jest przekonany, że źródłem zła-jest kojarzenie się pomiędzy ludnością różnych ras, gdyż na ludność tego kontynentu składają się biali, Indianie, metysi (skrzyżowanie białych z Indianami), Murzyni i mulaci (skrzyżowanie białych z czarnymi). Jako przykład cytuje Brazylię, która mimo bardzo obfitych zasobów naturalnych nie może nawet wyżywić swej ludności, ,,W żadnej okolicy, w której doszło do wchłonięcia dużej ilości genów murzyńskich nie ma zaawansowanej cywilizacji”. „Nigdzie na świecie Murzyni nie wykazali zdolności stworzenia cywilizacji”, i tak dalej, i tak dalej, a wśród tego kilka wtrąconych komentarzy o niektórych nieudanych skrzyżowaniach w świecie psów.

Leave a Reply