naprawa protez opole

Rodzina Chamberlenów – dalszy opis

Hugh powrócił do Anglii, ale wkrótce musiał z nieznanych powodów uciekać z kraju – do Holandii, gdzie Roger van Roonhuyze kupił kleszcze. Hugh zniknął z widowni (zmarł w r. 1728), a Holender przejął pecha razem z instrumentem. Przy pierwszej próbie użycia zginęły matka i dziecko, a później po kilku dalszych niepowodzeniach van Roonhuyze sprzedał tajemnicę. Nastąpiły ponowne coraz częstsze niepowodzenia, a instrument ciągle zmieniał właściciela, W końcu kleszcze zakupiła Szkoła Medyczna w Amsterdamie, a jej postawa miała niewiele wspólnego z zasadami Hipokratesa, ponieważ zabroniła wykonywania zabiegów położniczych lekarzom, którzy nie wykupili od niej tej tajemnicy. Cena wynosiła 2 500 guldenów plus przysięga dochowania tajemnicy. Dopiero w r. 1753, w 20 lat po opublikowaniu tego wynalazku w Anglii, dwu lekarzy holenderskich kupiło instrument, a później bezinteresownie oddało go na użytek publiczny. Ale, jak się olca- zało, zapłacili oni za prymitywną dźwignię żelazną, która z pewnością niewiele miała wspólnego z kleszczami Chamberle- nów.

Kto dokonał tej zamiany? Kto sprzedał pręt metalowy, a zatrzymał kleszcze? Najłatwiej podejrzewać Hugha, ostatniego spośród położników rodu Chamberlenów, ale on sam miał tak wiele niepowodzeń, że nie wydaje się, aby pracował za pomocą sprawnego narzędzia, raczej chyba dysponował bardziej prymitywnym. Czy jest możliwe, aby Piotr III przyzwyczajony do tradycyjnej tajemnicy i nieprzychylnie nastawiony do zawodu lekarskiego dochował sekretu nawet wobec własnego syna i przekazał mu pręt zamiast kleszczy? Nie wiadomo. Nie wiadomo, pomimo że w r. 1818, czyli w 90 lat po śmierci Hugha, a w 135 po śmierci Piotra III w Woodham Mortimer Hall, Essex znaleziono schowek z kleszczami w miejscu, gdzie kiedyś mieszkał Piotr III.

Leave a Reply