Semmelweiss cz. II

Sukces? Tak, ale nie dla Semmelweissa, ani nawet nie dla jego idei. Położnicy przychodzili przyglądać się, ale odchodzili w dalszym ciągu nie przekonani. Jeden z największych uczonych niemieckich powiedział, że mycie rąk nie może zaszkodzić, ale lepiej jest dać chorej na przeczyszczenie lub wykonać upust krwi. {Te czasy należały bakteriologicznie do średniowiecza, choć jego dni były policzone, gdyż Louis Pasteur miał lat 27, a Joseph Lister 21). Semmelweiss doprowadzony do białej gorączki, z objawami rozpoczynającej się schizofrenii, nie dawał za wygraną. Według jednego z doniesień ,,mordercy” było najłagodniejszym określeniem, jakiego używał. W 1849 r., dokładnie w 5 lat po otrzymaniu dyplomu, Semmelweiss został ponownie zwolniony, tym razem definitywnie. Złamany, oszołomiony, apatyczny, zobojętniały i zubożały powrócił do Budapesztu.

Na Węgrzech został serdecznie przyjęty i otrzymał pracę. Ożenił się z 18-letnią dziewczyną, z którą miał 5 dzieci, jednak 2 z nich zmarło w dzieciństwie. Zezwolono mu na wprowadzenie obowiązku mycia rąk i w rezultacie śmiertelność matek zmalała poniżej l°/o. ale jego samopoczucie i dobrobyt w coraz większym stopniu były uzależnione od podupadającego zdrowia psychicznego. Kiedy ponownie zaczął publikować swe poglądy w 1857 r., były one już raczej tyradami niż opracowaniami naukowymi. (Jego najsłynniejsza praca opublikowana w 1861 r. została chłodno przyjęta przez współczesnych: za to na licytacji, w listopadzie 1965 r. osiągnęła cenę 4 400 funtów szterlingów). Zaczął również rozlepiać plakaty z napisem: „Ojcze, kiedy wzywasz lekarza albo położną, wzywasz śmierć…” Na wielkim kongresie ginekologii w Paryżu w 1858 r, jego przewodniczący, M, Dubois, wspomniał o Sem- melweissie tylko po to, aby zdyskredytować jego teorie: „nie wykluczone, że są one oparte na jakichś pożytecznych zasadach, ale poprawne ich wykonanie jest związane z takimi trudnościami, że bardzo problematyczne korzyści nie usprawiedliwiają ich stosowania”.

Leave a Reply