Śmiertelność niemowląt cz. II

W tych czasach najlepiej było być karmionym piersią. Według A. V. Neale’a w Salford 1904 r. śmiertelność dzieci karmionych piersią wynosiła 128 na 1 000, karmionych mlekiem krowim 263, a 439 (czyli prawie 1 na 2) dla karmionych mlekiem kondensowanym i słodzonym. Pod koniec panowania

Edwarda VII (tj. około r. 1910, przyp. U.) na każde 1 000 żywo urodzonych umierało w ciągu pierwszego roku życia 116 dzieci, w czasie I wojny światowej – 108, kiedy pokój został zawarty – 90, w 1923 r. 72, w 1928 r. 60, w 1935 r. – mimo kryzysu ekonomicznego – 62, w 1940 r. 57. W 1945 r. pomimo, a może z powodu racjonowania żywności dla wszystkich i pełnego zatrudnienia 45, w 1950 r. w czasie wojny koreańskiej 38, w 1955 r. 27, w 1965 19 na 1 000, czyli ponad 16 000 dzieci w ciągu pierwszego roku po urodzeniu. W niektórych krajach europejskich, jak np. w Szwecji 15 na 1 000, sytuacja jest lepsza, w innych – gorsza, jak w Jugosławii – 80 na 1 000. USA stoją na trzynastym miejscu ze śmiertelnością 23,4 na 1 000 żywych urodzin. We wszystkich krajach istnieją różnice regionalne. W południowo-wschodniej części hrabstwa Derby np. zgłoszono 10,4 zgonów na 1 000 w 1964 r.

Chociaż zapewne uda się w przyszłości osiągnąć dalsze zmniejszenie śmiertelności niemowląt, nie uda się jednak całkowite zlikwidowanie problemu. Przyczyną tego są między innymi niektóre wady wrodzone, ten ,,twardy rdzeń” śmierci opiera się postępom medycyny, co widoczne jest w tablicach śmiertelności i co ujawnia się już w pierwszych siedmiu dniach życia. W 1910 r. pomiędzy czwartym a pięćdziesiątym tygodniem życia było 76 zgonów niemowląt (na 1 000), liczba obecnie zniwelowana do 6. W tym samym roku było 15 zgonów pomiędzy pierwszym a czwartym tygodniem, liczba obecnie została zredukowana do 2. Ale w tym samym roku było również 24 zgony w ciągu pierwszego tygodnia, a tę liczbę udało się obecnie skromnie obniżyć do 13. Reasumując, w Wielkiej Brytanii więcej dzieci umiera z przyczyn naturalnych w ciągu pierwszych siedmiu dni po urodzeniu niż w ciągu następnych 30 do 40 lat.

Leave a Reply