Środki pobudzające płciowo

Zdolność do erekcji i produkcji nasienia utrzymuje się u mężczyzny długo, dłużej niż miesiączkowanie u kobiety. Na podstawie jednego z opracowań amerykańskich ponad 90°/« mężczyzn zachowuje „potencję erekcyjną” w wieku lat 50, ponad 80% w wieku lat 60, ponad 70% w wieku 70 lat i jeszcze 25% w wieku 80 lat. Ale cyfry te nie oznaczają zdolności osiągania orgazmu. Z ankiety A. C. Kinseya i współpracowników wynika, że pięćdziesięcioletni Amerykanin ma średnio 2 orgazmy w tygodniu, siedemdziesięcioletni 1 na tydzień. Produkcja spermy prawdopodobnie trwa do śmierci, choć ze zmniejszającą się intensywnością. Jak każda funkcja ciała – mechanizm wzwodu i wytrysku może ulegać zaburzeniom. Nasienie zamiast prawidłowo wytryskać w czasie orgazmu na zewnątrz, może zostać wyrzucone ku tyłowi do pęcherza. Z wielu przyczyn wzwód może zostać utrwalony, a stan ten nazywa się priapizmem. Dawno już zauważono, że ciężkie urazy rdzenia kręgowego mogą powodować erekcję, śmiertelny uraz rdzenia przy powieszeniu może mieć podobny skutek.

Środki pobudzające płciowo. Wiele społeczeństw, podobnie jak nasze, żywi niezachwiane przekonanie co do możliwości wywoływania podniecenia seksualnego i wydajności płciowej za pomocą niektórych substancji. Przekonania’ innych społeczeństw polegają wyłącznie na zabobonach, jak np. wiara w róg nosorożca, jednak wiara w istnienie jakichś środków podniecających jest wśród jednych i drugich bardzo rozpowszechniona. Za jeden z takich środków uważa się muchę Cant- harides, znaną jako „muszkę hiszpańską”. Wywar z niej używany również przez hodowców zwierząt działa jako środek drażniący, a część tego podrażnienia dotyczy również okolicy płciowej, być może wskutek zwiększenia napłyryu krwi. Nie oznacza to jednak wcale zwiększenia wydolności czy pożądania. Podobnymi środkami są: johimbina z ałrykańskiego drzewa johimbiny, fosfor, kofeina i strychnina. Mimo rozpowszechnionej wiary w te preparaty istnieje niewiele dowodów naukowych na ich skuteczność. Według książki Forda i Beacha

Leave a Reply