Wielka Brytania a przypadki poronień

W Wielkiej Brytanii liczby statystyczne nie stoją w żadnym stosunku do przypuszczalnej ilości poronień, W r. 1950 oficjalnie zarejestrowano 103 kobiety, które miały poronienia kryminalne. W r. 1955 było ich 66, a w r. 1960 – 62. Ponieważ liczbę wykonywanych dziennie poronień ocenia się na 300, rejestr oficjalny zupełnie nie odpowiada rzeczywistości. Spośród znanych policji poronień przestępczych, których razem jest około 200 rocznie, według książki Forensic Medicine (Medycyna Sądowa) Keitha Simpsona, tylko jeden sprawca na tydzień staje przed sądem. Innymi słowy, co tydzień mamy 2 000 poronień i 1 proces.

Fachowiec zajmujący się zawodowo poronieniami kryminalnymi używa zwykle w celu wywołania poronienia zgłębników lub skrobaczek (instrumentów ginekologicznych). Jakkolwiek według Simpsona, użycie instrumentów jest najskuteczniejszą metodą, związane jest z nią wiele niebezpieczeństw, jak śmiertelny szok, zator powietrzny, uszkodzenie macicy instrumentem i posocznica. Same kobiety stosują bardziej różnorodne metody w celu pozbycia się ciąży. Piją dżin sam lub z żelaznymi opiłkami, biorą gorące kąpiele, skaczą, jeżdżą konno lub na rowerze, ściskają się pasami, rzucają się ze schodów. Takie brutalne metody są rzadko skuteczne. Pewna kobieta rzuciła się z wysokości 7,5 metra i chociaż zmarła po 24 godzinach, jej dwu i półmiesięczny płód pozostał nie uszkodzony w macicy. Pewien mężczyzna klęka! na brzuchu kobiety, deptał także po jej plecach. Użył później także nożyczek – a dziecko urodziło się we właściwym czasie.

Leave a Reply