Wpływ alergii i promieniowania jonizującego

Dla przeszłych generacji mleko matki było niezastąpione, nic też dziwnego, że „fachowcy” dostarczający recept na zwiększenie ilości pokarmu mieli ogromne powodzenie. Kilka takich zaleceń zebrał Iliingworth: zjadanie sproszkowanych glist, suszonego koziego wymienia, zupy z mątwy, główek krewetek, gotowanych ślimaków morskich, sproszkowanych jedwabników w winie, larw much mięsnych w winie ryżowym. »

Większej sprawności wymagało zalecane złapanie ręką pstrąga, wyciśnięcie mu paru kropli mleka w pysk, a następnie wrzucenie go z powrotem do wody. Inna metoda – pobudzenie piersi za pomocą ssania przez małżonka – nie wymagała aż takidj sprawności. Tak zwane „mleko czarownic” nie ma nic wspólnego z tymi przepisami, jest to wydzielina wytwarzana przez piersi dziecka.

Każdy płód pozostaje pod wpływem hormonów matki, niektóre z nich pobudzają gruczoły mleczne zarówno u męskich, jak i żeńskich potomków (gruczoły takie istnieją u jednych i drugich) .i po urodzeniu mogą wydzielać wspomniane mleko czarownic. Zdarza się to często.

Ostatnie dwa zagadnienia dotyczą wpływu alergii i promieniowania jonizującego. Niektóre dzieci nie tolerują mleka krowiego, a nawet istnieją teorie tłumaczące pewne niewyjaśnione przypadki śmierci niemowląt niezwykłym uczuleniem na któreś z białek krowiego mleka. Na alergię jest już dzisiaj sposób, zazwyczaj wybiera się jakiś odpowiedni syntetyczny produkt zastępczy.

Znacznie trudniej poradzić sobie z promieniowaniem jonizującym, gdyż opady radioaktywne nie pomijają żadnej części świata. Krowy pasąc się, zbierają górną warstwę roślinności na polu, a razem z nią duże ilości strontu 90 opadającego jako tzw. iali out. Stront i wapń są pokrewnymi pierwiastkami chemicznymi, a ponieważ mleko zawiera dużo wapnia, zawiera również dużo strontu 90, jeśli przez wybuchy jądrowe dostaje się on do pożywienia krów. Z tych względów mleko krowie jest kilka razy bardziej radioaktywne niż kobiece.

Leave a Reply