Zaakceptuj swoją nową sylwetkę

Byłoby cudownie, gdybyśmy nie musieli ciągle porównywać się z innymi i patrząc na siebie mogli powiedzieć „Hej! nieźle wyglądam!” Ale żyjemy w świecie, którego podstawą jest bezustanna konkurencja między ludźmi, przedsiębiorstwami, a nawet krajami. Ciągle porównujemy się z innymi i konkurujemy, kto jest „najlepszy”. Ale kto ma decydować o tym, co jest najlepsze?

Ideał kobiecej urody i to, co każdy z nas rozumie przez „atrakcyjność”, ukształtowały zdjęcia pięknych pań w kolorowych magazynach, kino, telewizja i reklamy. Współczesna, idealnie piękna dziewczyna to szczupła, wysoka blondynka o błękitnych oczach, jasnej cerze, różowych policzkach bez piegów i pryszczy. Musi mieć koniecznie płaski brzuch, szczupłą talię, duży biust i długie nogi, okrągłe biodra oczywiście bez śladu owłosienia zarówno na nich jak i pod pachami. Same wiecie, że niewiele kobiet tak wygląda. Nie wszyscy możemy mieć blond włosy, jasną cerę i błękitne oczy. I nie wszystkie kobiety mają duży biust i wąską talię. Jesteśmy ludźmi w liczbie mnogiej, dlatego każdy z nas wygląda inaczej.

Lecz jeśli ciągle jesteśmy bombardowane wizerunkami owych piękności, to w końcu zaczniemy się zastanawiać, czy na pewno z nami jest wszystko w porządku, skoro wyglądamy inaczej. Prowadzi to w konsekwencji do kompleksów. Jest wielu ludzi, którzy są tak sfrustrowani swoim wyglądem, że wydają miliony dolarów rocznie na fryzjerów, kosmetyczki, przedziwne diety, depilatory, skomplikowane ćwiczenia gimnastyczne, które pomogą spłaszczyć brzuch, zwęzić talię, poprawić biust itd., itd. Nie cofną się nawet przed operacją chirurgiczną, by choć trochę zbliżyć się do ideału. Bezkrytyczna gonitwa za wyglądem, który wydaje ci się doskonały, prowadzi do przekonania, że osiągnięcie go bezwarunkowo zagwarantuje ci cudowną, bezproblemową egzystencję, a nawet do myśli, że ktoś tak wyglądający jest lepszy od innych. Jeśli zdarza ci się czasami tak myśleć, to nie od rzeczy byłoby sobie uświadomić, iż takie wzory są pożądane dlatego, że w tym konkretnym momencie i miejscu akurat one są w modzie. To, że spódniczka mini jest tak modna wcale nie czyni jej lepszą od spódnicy za kolana, a więc żaden wygląd nie może być „lepszy” od innego tylko dlatego, że jest taka moda.

Leave a Reply