Zastosowanie kleszczy w położnictwie cz. II

Polemika w sprawie kleszczy od czasu do czasu przybiera na sile. Około 40 lat temu w Wielkiej Brytanii bombardowano studentów medycyny tyradami przeciw ich stosowaniu nieomal bez względu na okoliczności, a dr Grantly Dick-Read potrafi! napisać swą słynną książkę Childbirth Without Fear (Poród bez strachu), nie wspominając nawet tego słowa. Dzisiaj porody kleszczowe są dość częste, ale użycie kleszczy zależy zwykle od osobistych przekonań ordynującego położnika. Według ankiety amerykańskiej opublikowanej w r. 1964 od jednej czwartej do jednej trzeciej porodów w USA odbywa się za pomocą kleszczy (dane te są wynikiem analizy wszystkich porodów w 22 szpitalach marynarki amerykańskiej). Mimo że w niektórych szpitalach kleszczy używano w 60°/o porodów, a w innych w lO°/o, nie było różnic w śmier- Lelności dzieci.

Cięcie cesarskie. Choć nazwa ta nasuwa skojarzenie znacznie dłuższej historii niż kleszcze, to jednak niewiele jest dowodów na częste stosowanie tego drastycznego sposobu w przeszłości, a nawet nie wiadomo, czy Juliusz Cezar przyszedł na świat w ten sposób, jak chce legenda, (Prawdopodobnie tak nie było, gdyż jego matka żyła długo po jego urodzeniu, a prymitywne metody chirurgiczne sprzed dwu tysięcy lat nie dawałyby wiele szans ani matce, ani dziecku,) Czy zabieg ten był zastosowany przy jego urodzeniu, czy też nie – wszyscy są zgodni, że nazwa ‚Operacji nie pochodzi od Juliusza Cezara. Niektórzy twierdzą, że źródłosłowem jest czasownik caedere (łac. wycinać), a inni dodają, że ojciec Scypiona Afrykańskiego nazwał swego syna Cezarem, ponieważ został on „wycięty z macicy”. Juliusz Cezar był potomkiem Scypiona i stąd odziedziczył zarówno legendę, jak i imię po swoim przodku. Jeszcze inna teoria tłumaczy nazwę jako pochodzącą od Lex Regina (Prawo Królowej), później zwane Lex Caesarea (Prawo Cesarskie), które zabraniało grzebania zmarłej kobiety w ciąży przed usunięciem dziecka z jej ciała.

Leave a Reply