Zastosowanie kleszczy w położnictwie

Po śmierci pełnych inicjatywy Chamberlenów zastosowanie kleszczy rozpowszechniło się błyskawicznie. Po całych stuleciach tajemnic, od XVI do XVIII wieku, opublikowanie i udoskonalenie wielu typów tego pożytecznego instrumentu było zbyt pospieszne i dlatego nie można było spodziewać się rozsądnego ich stosowania, podobnie jak nie można oczekiwać rozsądnego zachowania się od wygłodzonego człowieka, kiedy nagle stanie przed zastawionym stołem. Nastąpił teraz okres szczytowej kariery kleszczy, położne używały ich prawie przy każdym porodzie. William Hunter (starszy brat Johna Huntera, który dla doświadczenia zakaził się chorobą weneryczną) mówił z oburzeniem, że widocznie natura przestała interesować się rozrodczością i pozostawiła tę sprawę kleszczom. Sam nosił przy sobie zardzewiałą parę – twierdząc, że im lepsza położna, tym grubsza warstwa rdzy. W końcu i ta moda przeminęła, podniosły się głosy sprzeciwu, a naturę na nowo pozostawiono samej sobie.

Położne (wśród których było już coraz więcej mężczyzn) stały się nagle mniej agresywne i zadowalały się obserwacją 1 oczekiwaniem na poród siłami natury. Taką postawę przyjął również Sir Richard Croft obecny przy porodzie Charlotty, jedynej córki Księcia Regenta (późniejszego Króla Jerzego IV), u której bóle porodowe trwały przez 52 godziny. Charlotta zmarła w 6 godzin po urodzeniu siłami natury nieżywego dziecka, a Sir Richard Croft popełnił samobójstwo. (Niepowodzenie tego królewskiego porodu miało daleko idące konsekwencje. Trzej starsi bracia Regenta zaraz pożenili się, aby spłodzić następcę tronu. We właściwym czasie każdy z nich stał się ojcem – odpowiednio dwu córek, jednej córki i jednego syna. Dwie córki najstarszego brata umarły w dzieciństwie i dziedzictwo przeszło na najstarsze z kolei dziecko, słynną królową Wiktorię.)

Leave a Reply