Żywotność danej płci cz. II

Pomijając wpływ wojny i biorąc pod uwagę wiele innych opracowań wykazano, że stosunek płci jest wysoki {tzn. jest więcej chłopców) wśród potomstwa małżeństw mieszanych (zwłaszcza biały – czarny), wśród matek mających grupę krwi AB, wśród napromienionych ojców (jak w następstwie dwóch bomb zrzuconych na Japonię w 1945 r.), wśród bardzo starych matek – w wieku lat 50 lub więcej, wśród lotników USA, którzy pilotują samoloty transportowe lub którzy nie latają, i wśród dzieci pierworodnych albo posiadających grupę krwi 0. (Nie oznacza to, oczywiście, że na przykład piloci transportowi będą mieli samych chłopców, a tylko to, że można u nich stwierdzić nieznaczne odchylenia od średnich proporcji.) Dziewczęta rodzą się nieco częściej niż zwykle wśród potomstwa pilotów samolotów wyczynowych, u matek, które paliły lub były napromieniane, starszych ojców, pracowników fizycznych lub niekwalifikowanych, a także potomstwa urodzonego poza małżeństwem albo wśród posiadających starszych braci lub siostry. Profesor A. S. Parkes z Cambridge podsumował tę niejednolitą kolekcję różnic, stwierdzając, że gdziekolwiek warunki życia są ciężkie, jak wśród dzieci po- zamałżeńskich i dzieci robotników niekwalifikowanych, więcej chłopców zginie, a tym samym będzie więcej dziewcząt. Teoria ta jest zgodna z prawdą, ale niecałkowicie.

Pięćdziesiąt lat temu istniała miła równowaga i w obrębie grup wieku od 15 do 19 lat liczebność obu płci była jednakowa (więcej rodziło się chłopców, ale i więcej umierało) i dla wszystkich było jasne, że każdy Jasio powinien znaleźć swoją Kasię, kiedy dojdą oboje do wieku reprodukcyjnego. Ale w Indiach sprawa wygląda inaczej. W czasie całej historii spisów ludności tego subkontynentu indyjscy Jasiowie nie mieli dosyć Kaś. W 1921 r. przypadało 940 kobiet na 1 000 mężczyzn, w 1951 r. było 947. Tak jak wszędzie i tam rodzi się więcej chłopców, ale dziewczęta traktowane są z mniejszym entuzjazmem i od. najwcześniejszych lat muszą bez przerwy rodzić dzieci.

Leave a Reply